Morgul - The Horror Grandeur Dodano: 2008-11-24 01:00
Gniew, znowuż Twoja recenzja spowodowała, iż zapoznałem się bliżej z twórczością tegoż nieznanego mi dotąd zespołu :)
Dużo tutaj nie będę na temat tejże płyty pisał, bo wszystko jest ładnie opisane w recenzji. Pochwalę się ino moimi wrażeniami odsłuchu tegoż krążka. Miło się słuchało, klimat rzeczywiście jest, ino szkoda, że ten wokal trochę taki jakiś nie współpracujący z całością. Otóż początkowe wrażenia miałem takie, iż czułem się w jakimś cyrku pełnej szaleńców, psycholi. Szczególnie gdy wsłuchiwałem się w smyczki czy inne elementy symofoniczne, i kapitalnie je słychać w pierwszym tytułowym utworze - The Horror Grandieur. I to chyba moim zdaniem najbarwniejszy i najbardziej klimatyczny utwór. Jest w nim wszystko. No po prostu szaleństwo. Szkoda, że ten wokal się nie udał. Rzeczywiście Harl ma rację i też się pod tym podpisuje obiema rączkami. Myślę, że gdyby nie wokal, płytka była by naprawdę mocna. Bo jeżeli chodzi o pomysł - niezły. Zresztą ucieszyłem się, bo uwielbiam cyrk, uwielbiam kabaret starej tradycji, i cieszy mnie, jeżeli jakiś zespół czerpie z tych rejonów inspiracje.
Ogólne wrażenia pod odsłuchu jak najbardziej pozytywne. I płytę polecam głęboko, nie dla wokalu, ale dla samej muzyki.
Dodano: 2008-11-25 12:33
heh, dostalem ja od znajomej jakos w 2001 czy 2002, nie pamietam
generalnie swietny klimat, trzaski jak z winyla... co tu gadac, sluchac!